czwartek, 24 stycznia 2013

#1 Niall

Twoja mama umówiła się z najlepszą przyjaciółką i jej mężem na kolację. Oczywiście postanowiła wziąć twojego tatę i ciebie ze sobą. Mieliście się spotkać w niewielkiej knajpce, a nieopodal był salon gier.  Koleżanka mamy powiedziała jej, że przyjeżdża jej siostrzeniec z Anglii i czy nie mogłabyś się z nim pobawić. Od razu gdy usłyszałaś słowo "pobawić" zdenerwowałaś się że będzie to kolejny maluch dla którego będziesz musiała robić za niańkę. Nie starałaś się szczególnie jeśli chodzi o ubiór, bo gdy ostatnio mieliście podobne spotkanie 4 letni syn kolegów rodziców wylał na twoją ulubioną sukienkę spaghetti i cole. Założyłaś delikatną, turkusową sukienkę i do tego czarna Conversy, żeby się nie wyróżniać. Zrobiłaś delikatny makijaż, wyprostowałaś włosy i wyszliście.
Gdy przyszliście na miejsce ich jeszcze nie było, więc zajęliście miejsce i czekaliście.
Po chwili usłyszałaś głosy "Jesteście? Przepraszamy za spóźnienie" itp. Była to dość wysoka blondynka około 40-stki i dość barszczysty, łysy mężczyzna.
-Gdzie ten twój uroczy siostrzeniec? Spytała twoja mama.
Okazało się, że poszedł kupić nową koszulkę polo.
(Jaki wieśniak)- pomyślałaś.
-A ile on ma lat jeśli mogę spytać? Dodałaś po chwili
-Dziew.. O! Już idzie!
(O mój Boże, dziewięciolatek) pomyślałaś.
Obróciłaś się i prawie zemdlałaś, był to niebieskooki blondyn.
-Dobry wieczór.. Nazywam się Niall
-Miło nam. Odpowiedzieli twoi rodzice.
Przedstaw się... Wtrąciła mama.
-Jestem [T.I]
Przyjaciele rodziców stwierdzili, żebyście poszli do salonu gier i nie przeszkadzali dorosłym.
W drodze do salonu Niall opowiadał trochę o sobie, tak trochę że opowieadał całą drogę.
Kiedy przyszliście na miejsce obidwoje pomyśleliście o jednym AUTA!
Akurat 2 były wolne więc wrzuciliście monetę i zaczęliście się ścigać. Wygrał Niall.
Wtedy usłyszałam głos Nialla krzyczącego "UWAŻAJ!". Zanim się zorientowałaś byłaś już w ramionach chłopaka i było ci tak dobrze. Świetnie spędziliście razem czas, gdy wkońcu Horan powiedział:
-Jesteś naprawdę fajną dziewczyną.
-Dziękuję. Odpowiedziałaś z dumą.
Po chwili pocułaś delikatne muśnięcie ust Nialla o twoje, zaraz zaczęliście się całować gdy w pewnym momencie usłyszałaś piski, krzyki i poski był to tłum fanek skandujący za 4 chłopaków.
-Siemka. Powiedział przystojny mulat
-Co wy tu robicie? Zapytał twój "kolega".
-Przyszliśmy ci pogratulować. Może nas przedstawisz?
-To [T.I], córka przyjaciółki cioci, a to Harry, Louis, Liam i Zayn.
Za nimi wbiegł tłum rozwrzeszczanych fanek, a koledzy Nialla narobili tyle hałasu, że nie wytrzymałaś.
-Ja już chyba pójdę. Powiedziałaś speszona i uciekłaś.
-NIE!-krzyknął. Dziękuję bardzo. Powiedział ironicznie.
-Ależ nie ma za co.
Chłopak pobiegł w twoim kierunku i dogonił cię na plaży.
-Przepraszam cię...
-Nie ma za co, choć właściwie to jest. Odpowiedziałaś wściekła.
Niall nie czekał ani chwili, pocałował cię, a wy już zawsze byliście razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz